Skucie posadzki cena za m2 – ile zapłacisz?
Decyzja o skuciu posadzki wydaje się prosta — dzwonisz po ekipę albo bierzesz młotek — ale pod tą pozorną prostotą kryją się trzy kluczowe dylematy: ile realnie zapłacimy za 1 m², czy inwestycja w sprzęt się zwróci oraz jak rodzaj podłoża (klej, cement, tynk, anhydryt) zmieni końcowy rachunek względem pierwotnego planu. Druga oś dylematu to wybór między czasem a pieniędzmi: firmy oferują wygodę, gwarancję i szybki wykop kosztów w postaci stawek 40–50 zł za m² w typowych warunkach, a samodzielne skuwanie bywa tańsze, ale wymaga czasu, siły i często dodatkowych wydatków na sprzęt czy wywóz gruzu. W tym artykule najpierw pokażę konkretne liczby i przykłady obliczeń dla popularnych metraży, potem przyjrzę się sprzętowi i jego wpływowi na koszt oraz przedstawię praktyczne porady pozwalające zoptymalizować wydatki podczas remontu posadzki.

- Porównanie kosztów: firma vs samodzielne skucie
- Wykorzystany sprzęt i wpływ na cenę skucia
- Wpływ metrażu na opłacalność samodzielnego skuwania
- Rodzaj tynku a koszty skucia
- Dodatkowe koszty związane ze skuciem posadzki
- Praktyczne wskazówki oszczędzające na skuciu
- Skucie posadzki cena za m2 – Pytania i odpowiedzi (Q&A)
Poniżej znajduje się skondensowana tabela z orientacyjnymi cenami, która ułatwia porównanie opcji i szybkie przeliczenie kosztu dla typowego metrażu 16 m² — pamiętajmy, że widełki odzwierciedlają różne warunki podłoża i zakres prac.
| Scenariusz | Cena za 1 m² (PLN) | Koszt dla 16 m² (PLN) | Uwagi |
|---|---|---|---|
| Firma — standard | 40–50 | 640–800 | Usunięcie płytek lub cienkiej warstwy kleju, typowe mieszkanie |
| Firma — trudne podłoże | 60–120 | 960–1 920 | Gruby klej, anhydryt, beton z zbrojeniem, prace wymagające cięcia |
| Samodzielnie — narzędzia własne | ~30–35 | ~480–560 | Praca własna, brak wynajmu sprzętu, czas: 1–3 dni dla 16 m² |
| Samodzielnie — z wynajmem młota | ~40–70 | ~640–1 120 | Wynajem narzędzia 1–2 dni (150–500 zł/dobę), plus czas i ewentualny transport |
| Wynajem młota (dobowy) | 150–500 (za dzień) | Koszt zależny od klasy urządzenia i długości najmu | |
| Zakup młota (jednorazowo) | 800–3 000 (zakup) | Inwestycja amortyzowana przy kilku remontach | |
| Wywóz gruzu / kontener | ~10–50 (za 1 m²) | ~160–800 | Zależne od ilości odpadów i lokalnych stawek za wywóz |
Patrząc na liczby z tabeli można zauważyć kilka praktycznych konsekwencji: standardowe skuwanie przez ekipę zwykle oscyluje wokół 40–50 zł za m², co daje dla 16 m² około 640–800 zł, natomiast wariant samodzielny z użyciem własnego sprzętu może zamknąć się w przedziale 480–560 zł, co oznacza oszczędność rzędu 160–240 zł, choć wymaga więcej czasu i wysiłku. Jeśli jednak trzeba wynająć młot kujący na kilka dni, koszt samodzielnego wykonania zbliża się do cen firmowych lub je przewyższa, bo do wynajmu dochodzi kwestia wywozu gruzu i ewentualnych tarcz diamentowych czy filtrów do odkurzacza; warto więc zawczasu policzyć dni wynajmu i przewidzieć zapasowy budżet. Wykres poniżej wizualizuje te scenariusze i pomoże szybko ocenić, kiedy opłaca się zaangażować ekipę, a kiedy rozważyć skucie samemu.
Porównanie kosztów: firma vs samodzielne skucie
Najważniejsza informacja na start jest prosta i praktyczna: firma w typowych warunkach skuję 1 m² za 40–50 zł, natomiast samodzielna robota przy typowym metrażu 16 m² potrafi zamknąć się w około 480–560 zł, jeżeli mamy własny sprzęt i umiemy go obsługiwać, co daje oszczędność rzędu 160–320 zł względem ekipy. Różnica ta szybko topnieje, gdy do gry wchodzi wynajem młota kującego na 1–2 dni (koszt 150–500 zł/dzień), ponieważ wtedy całkowity koszt samodzielnych prac może wzrosnąć do 640–1 120 zł dla 16 m² i stać się mniej korzystny niż oferta firmy, szczególnie jeśli doliczymy koszty wywozu gruzu i czasu poświęconego na remont. Przy wyborze między firmą a pracą własną trzeba zatem policzyć nie tylko cenę za m², ale i czas, ryzyko uszkodzeń podłoża, konieczność dodatkowych narzędzi czy potrzebę zatrudnienia pomocnika, bo to wszystko przekłada się na ostateczną „cenę” remontu.
Zobacz także: Jaka grubość posadzki do ogrzewania podłogowego?
Kiedy analizujemy opłacalność, dobrze jest od razu postawić konkretne scenariusze: dla małego pokoju 4 m² firma policzy około 160–200 zł, a samodzielne skuwanie może kosztować nawet 300–500 zł, jeśli trzeba wynająć sprzęt na minimum jeden dzień, dlatego dla takich powierzchni zlecenie firmie często bywa sensowniejsze. Dla średniego metrażu 16 m² sytuacja się odwraca — ekipa policzy 640–800 zł, a osoba wykonująca prace samodzielnie, dysponująca narzędziem, może zejść do ~500 zł, co oznacza, że przy większych wymiarach własna praca i dobre przygotowanie logistyczne dają realne oszczędności. W rozmowach z klientami często pada pytanie „ile zaoszczędzę?”, i odpowiedź zwykle sprowadza się do jednego równania: oszczędność = (cena firmy × m²) − (koszt narzędzi/wynajmu + koszt pracy własnej + wywóz), a przekroczenie progu opłacalności zależy od metrażu i trudności podłoża.
W praktycznym ujęciu warto też uwzględnić aspekty miękkie, które wpływają na decyzję: teren pracy (parter czy 3. piętro bez windy), dostęp do punktu elektrycznego, sąsiedztwo i godziny pracy, a także ryzyko zniszczenia instalacji podposadzkowej; firma bierze część tego ryzyka na siebie, ale zapłacimy za to stawkę, natomiast samodzielna robota przerzuca odpowiedzialność na wykonawcę, co przy braku doświadczenia może oznaczać dodatkowe koszty napraw. Z punktu widzenia budżetu najrozsądniejsze jest policzenie inwestycji łącznie z kosztami pośrednimi: amortyzacja urządzenia (jeśli kupujemy), wywóz gruzu, tarcze i filtry, a także ewentualne zabezpieczenia mebli i podłóg; dopiero wtedy porównanie „firma vs samodzielnie” daje wiarygodny obraz ekonomiczny.
Średni koszt skucia 1 m2 i jego warianty
Średnia cena skucia 1 m² zależy głównie od dwóch czynników: prostoty podłoża oraz metod użytych do usunięcia materiału; w najczęściej cytowanym wariancie firmy podają stawkę 40–50 zł za m² dla płytek przy standardowym kleju i cienkiej warstwie zaprawy, natomiast usuwanie cięższych warstw, żywicy czy anhydrytu potrafi podnieść tę kwotę do 60–120 zł za m², a w skrajnych przypadkach, przy konieczności cięcia diamentowego czy skuwania z brokacją zbrojenia, ceny sięgają 150–250 zł za m². Różnice wynikają po części z czasu pracy: skucie 1 m² w typowych warunkach może zająć ekipie 6–12 minut, a w trudnym układzie od 20 do 40 minut na metr, co bezpośrednio przekłada się na koszt robocizny; do tego dochodzą materiały eksploatacyjne, takie jak tarcze, dłuta czy filtry do odkurzacza. Wariant samodzielny, przy pracy własnej i posiadaniu narzędzi, daje najczęściej wartość około 30–35 zł za m² przy większych powierzchniach, ale jeśli trzeba wynająć młot, tarcze lub zatrudnić pomocnika, jednostkowy koszt szybko rośnie i zbliża się do stawek firmowych.
Zobacz także: Wysokość geberitu od posadzki: jak dobrać komfortowo
Rozbijając koszt na konkretne przypadki, warto wyróżnić kilka typowych scenariuszy: skucie płytek ceramicznych z cienką zaprawą — 40–50 zł/m²; skucie płytek z grubym klejem i warstwą wyrównawczą — 60–90 zł/m²; skucie wylewki betonowej zbrojonej lub konieczność cięcia diamentowego — od 120 zł/m² wzwyż, często rozliczane indywidualnie. Na koszt wpływa też wielkość płytek: duże formaty wymagają czasem cięcia i delikatniejszego usuwania, natomiast mozaika i drobne elementy zabierają więcej czasu ze względu na liczbę fug i kawałków; w praktyce to oznacza, że cena za m² nie jest jedynym wskaźnikiem — istotna jest też liczba i rodzaj prac do wykonania przy każdym metrze kwadratowym. Przy wycenie warto poprosić o rozbicie kosztów na elementy: robocizna, wynajem sprzętu, wywóz, dodatkowe prace (np. naprawa wylewki), aby widzieć, które składowe najbardziej wpływają na finalny rachunek.
Warto też pamiętać o lokalnych różnicach cenowych: w większych miastach stawki firmowe bywają wyższe o 10–30% niż w mniejszych miejscowościach, podobnie jak koszt pracy pomocniczej i wywozu gruzu; sezonowość prac remontowych może podnieść ceny w miesiącach o najwyższym natężeniu zleceń. Dla inwestora najbardziej praktycznym podejściem jest sporządzenie dwóch wariantów wyceny — optymistycznego i pesymistycznego — z uwzględnieniem możliwych ukrytych warstw i nieoczekiwanych utrudnień, oraz policzenie progu opłacalności dla samodzielnego wykonania, przy którym koszt własnej pracy zaczyna być korzystniejszy niż oferta firmy.
Wykorzystany sprzęt i wpływ na cenę skucia
Sprzęt to jeden z najważniejszych czynników wpływających na koszt i tempo pracy: podstawowe narzędzia to młot udarowo-obrotowy (czasem wystarczający do płytek), młot kujący / młot pneumatyczny (do grubszych wylewek), przecinarka z tarczą diamentową (przy cięciu betonu), dłuta, łomy i odkurzacz budowlany klasy L/M/H dla pracy przy kurzu; każdy z tych elementów ma inną cenę zakupu i wynajmu, a wybór klasy urządzenia zmienia zarówno czas pracy, jak i zużycie materiałów. Przykładowe koszty: zakup dobrego młota kującego to około 800–3 000 zł, wynajem od 150 do 500 zł/dobę; tarcze diamentowe kosztują od 50 do 300 zł za sztukę i w zależności od grubości i materiału mogą nie wystarczyć na całe zlecenie, co zwiększa koszty eksploatacyjne. Efekt końcowy jest prosty do policzenia — szybszy, profesjonalny sprzęt skraca czas pracy, co obniża koszty robocizny, ale podnosi koszty wynajmu lub inwestycji, więc trzeba znaleźć optymalny punkt, w którym różnica w czasie rekompensuje wyższy wydatek na narzędzia.
Klasa sprzętu ma też znaczenie przy trudnych podłożach: profesjonalny młot o wyższej mocy przebija się przez gruby klej i warstwy betonu znacznie szybciej niż urządzenie hobby, co w praktyce może skrócić czas pracy nawet o 30–50%, a to bezpośrednio przekłada się na mniejszą ilość dni wynajmu i niższe koszty pomocnicze, takie jak transport czy wywóz odpadów. Przy planowaniu budżetu warto porównać trzy scenariusze: użycie własnego narzędzia, wynajem narzędzia profesjonalnego na krótki czas oraz zlecenie całości firmie — obliczając przy tym koszt eksploatacji (tarcze, dłuta), amortyzację zakupu i możliwy czas pracy, bo tylko w ten sposób da się racjonalnie porównać opłacalność. Pamiętajmy też o kosztach bezpieczeństwa i ochrony zdrowia: dobre okulary, maski z filtrem, rękawice, ochraniacze na podłogi i folie ochronne to drobne wydatki, ale redukują ryzyko szkód i związanych z nimi późniejszych kosztów.
Nie wolno zapominać o logistyce: transport ciężkiego młota, kabli, odkurzacza i kontenerów na gruz wymaga często samochodu dostawczego; jeżeli trzeba zlecić przewóz sprzętu, doliczmy kilkadziesiąt do kilkuset złotych w zależności od odległości. Przy dużym metrażu rozsądne jest wynajęcie jednego profesjonalnego zestawu na kilka dni i zaplanowanie pracy tak, aby wykorzystać go efektywnie — to redukuje koszty wynajmu na metr i zwiększa szansę obniżenia finalnego kosztu skucia za 1 m². Przy zakupie sprzętu warto również spojrzeć na długofalową perspektywę: jeżeli planujemy kolejne remonty lub mamy kilka mieszkań do zrobienia, inwestycja w dobry młot i odkurzacz może się zwrócić szybciej niż się wydaje.
Wpływ metrażu na opłacalność samodzielnego skuwania
Metrarz jest jednym z najprostszych narzędzi decyzyjnych — im większa powierzchnia, tym bardziej opłacalne staje się samodzielne skuwanie, o ile mamy dostęp do sprzętu lub możemy go wypożyczyć na rozsądny okres; dla przykładu, przy 4 m² często opłaca się zlecić pracę firmie, bo koszt wynajmu sprzętu i organizacji prac bywa wyższy niż stawka firmy (~160–200 zł), natomiast przy 16 m² i własnych narzędziach wyjdziemy prawdopodobnie taniej niż przy zamówieniu ekipy (480–560 zł vs 640–800 zł). Aby policzyć próg opłacalności, można użyć prostego wzoru: rentowność samodzielna następuje, gdy (koszt zakupu/amortyzacja + koszt wynajmu + koszty pomocnicze) / metraż < cena firmy za 1 m², co przy zadanych parametrach umożliwia szybką kalkulację, czy wypożyczać narzędzie na jeden dzień, czy lepiej zatrudnić ekipę. W praktycznej kalkulacji warto też uwzględnić wartość czasu własnego — jeżeli poświęcenie kilku dni oznacza utratę dochodów lub duży dyskomfort, kalkulacja finansowa powinna to odzwierciedlać.
Dla uporządkowania, oto przykład: wynajem młota 300 zł/dobę, dodatki (tarcze, filtry, rękawice) 150 zł, wywóz gruzu 200 zł — suma 650 zł; dzieląc to przez 16 m² otrzymujemy około 40,6 zł/m², do tego dochodzi czas pracy własnej i koszty transportu, więc w tym scenariuszu kwota zbliża się do ofert firmowych, co pokazuje, że sama decyzja o wynajmie nie gwarantuje oszczędności. Przy zakupie urządzenia za 1 200 zł i użyciu go wielokrotnie amortyzacja na pierwszą robotę jest wysoka, ale przy kilku remontach staje się uzasadniona; przykładowo amortyzując zakup przez pięć podobnych realizacji koszt zakupu przypadający na jedną robotę to tylko 240 zł, co może skłonić do kupna zamiast wypożyczenia. Dlatego kluczowe jest planowanie — jeśli mamy w planach jeden lub dwa remonty w najbliższym okresie i metraże sumaryczne przekraczające 20–30 m², zakup narzędzia często wychodzi taniej niż wielokrotne wypożyczanie.
Przy większych powierzchniach pojawiają się też dodatkowe korzyści skali: transport, zorganizowanie kontenera na gruz i zgranie kilku zadań na raz (np. skucie i jednoczesne przygotowanie podkładu) zmniejsza jednostkowy koszt wywozu i robocizny, a także umożliwia lepsze wykorzystanie zamówionego sprzętu. W praktyce planując remont warto policzyć koszty alternatywne — jak długo zajmie nam praca, ile dni zajmie wypożyczenie i czy będziemy musieli zatrudnić pomocnika — i porównać z ofertą firmową podaną za 1 m², bo tylko wtedy widać realny próg opłacalności dla samodzielnego wykonania.
Rodzaj tynku a koszty skucia
Rodzaj tynku i podłoża to czynnik, który potrafi zmienić cenę skucia z „taniej” na „znacznie drożej” w bardzo krótkim czasie; tynk gipsowy schodzi łatwiej i mniej się pyli, co pozwala na niższe stawki i szybszą pracę, natomiast tynk cementowy lub anhydrytowa wylewka zachowują się inaczej — anhydryt wymaga delikatniejszego podejścia, a cementowa wylewka zbrojona może wymusić użycie cięższego młota i cięcie diamentowe. Przy skuwaniu płytek istotne są także rodzaje klejów: kleje elastyczne i żywice poliuretanowe czy epoksydowe są trudniejsze do usunięcia i zużywają tarcze oraz dłuta szybciej, co podnosi koszt eksploatacji i robocizny, często podnosząc cenę za 1 m² o 20–50% w porównaniu do standardowego kleju cementowego. Jeśli pod spodem znajduje się system ogrzewania podłogowego, prace trzeba prowadzić z zachowaniem szczególnej ostrożności i często metodą krok po kroku z kontrolą instalacji, co dodatkowo wpływa na cenę i zakres prac.
Grubość tynku ma równie duże znaczenie: cienkie warstwy są szybkie w usunięciu, natomiast grube, kilkucentymetrowe wylewki wymagają więcej czasu i generują większą ilość odpadów, co przekłada się na wyższy koszt wywozu. Obecność zbrojenia lub siatek stalowych sprawia, że skucie staje się trudniejsze mechanicznie i czasochłonne, a usunięcie elementów stalowych może wymagać cięcia mechanicznego i dodatkowych narzędzi, co zwiększa stawkę za metr. Przy wycenie zlecenia przedsiębiorstwa zwykle zadają pytania o rodzaj podłoża, bo na tej podstawie dobierają sprzęt i kalkulują liczbę godzin pracy oraz ilość zużytych materiałów eksploatacyjnych, a klientowi daje to wyobrażenie o tym, która oferta jest realistyczna.
W kontekście wyboru materiału wykończeniowego po skuciu warto przewidzieć również koszty przygotowania podłoża: wyrównanie za pomocą mas samopoziomujących, naprawy punktowe czy nałożenie nowego kleju i warstwy izolacyjnej to kolejne pozycje w budżecie, które bezpośrednio zależą od tego, co odkryjemy pod istniejącą posadzką; przy bardziej skomplikowanym tynku cena finalna rośnie i często tu leży źródło niespodzianek budżetowych, jeśli wcześniej nie wykonano diagnostyki podłoża. Wycena uczciwa i rzetelna powinna przewidywać wariant pesymistyczny — i doliczyć margines bezpieczeństwa na ewentualne niespodzianki.
Dodatkowe koszty związane ze skuciem posadzki
Skucie posadzki to nie tylko robocizna i sprzęt — to także koszty wywozu odpadów, sprzątania, zabezpieczenia mebli i ewentualnej naprawy podłoża, które często łącznie dorzucają do faktury kilka do kilkuset złotych za m²; przykładowo wywóz gruzu i wynajem kontenera dla 16 m² może kosztować od ~160 do 800 zł w zależności od lokalnych stawek i ilości odpadków. Dodatkowo, jeśli prace prowadzimy w mieszkaniu, warto uwzględnić zabezpieczenia drzwi, korytarzy i wind, folie ochronne czy wynajem odkurzacza przemysłowego — te elementy to kolejne 100–400 zł do budżetu, jednak redukują ryzyko uszkodzeń i kosztów naprawy. Czasami pojawiają się również koszty związane z pracami dodatkowymi: uzupełnienie wylewki, naprawa instalacji odkrytej podczas prac czy zakup mas samopoziomujących — to wszystko warto zapisać przy wycenie, bo może to znacząco zwiększyć końcowy rachunek.
Niebezpieczne znaleziska mogą natomiast zrujnować budżet: uszkodzenie rur, kabli czy elementów ogrzewania podłogowego zwykle wymaga interwencji specjalisty i może pociągać koszty rzędu kilkuset do kilku tysięcy złotych, w zależności od zakresu naprawy; dlatego przy większych pracach dobrze jest zaplanować diagnostykę podłoża oraz wstępne odkrycie małego fragmentu, żeby zweryfikować stan instalacji. Inną ukrytą pozycją w kosztorysie są opłaty za utylizację specjalistycznych odpadów, jeżeli trafimy na materiał wymagający specjalnego traktowania — wtedy cena wywozu i utylizacji rośnie znacząco. W każdym kosztorysie sensowne firmy oddzielają koszty podstawowe od pozycji „możliwych dodatkowych”, dzięki czemu klient wie, ile wyniesie minimum, a ile maksymalnie może kosztować praca w pesymistycznym scenariuszu.
Warto zwrócić uwagę na kolejny etap — przygotowanie pod nowe okładziny — który też generuje wydatki: gruntowanie, wyrównanie, warstwa izolacyjna lub samopoziomująca to kolejne 10–40 zł za m² w zależności od wymaganej grubości i materiału; te pozycje często pojawiają się na fakturze po zakończeniu skucia, więc dobrze je uwzględnić od początku planowania budżetu. W rezultacie kompletny koszt „stan zero” — czyli skucie, wywóz, sprzątanie i przygotowanie pod nowe pokrycie — jest zwykle wyższy niż sama cena skucia za 1 m² i warto o tym pamiętać przy porównywaniu ofert i planowaniu remontu.
Praktyczne wskazówki oszczędzające na skuciu
Kilka sprawdzonych zasad potrafi znacznie obniżyć koszt prac bez cięcia jakości: po pierwsze usuń z pomieszczenia wszystkie meble i elementy, które samodzielnie możesz wynieść, bo redukuje to czas firmy i koszty zabezpieczeń; po drugie rozważ ręczne skuwanie fragmentów tam, gdzie jest to sensowne — dłuto i młotek ręczny potrafią zaoszczędzić dzień wynajmu młota kującego przy małych poprawkach; po trzecie zawsze pytaj o rozbicie kosztów w ofercie (robocizna, sprzęt, wywóz), dzięki czemu łatwiej negocjować lub wyeliminować pozycje, które możesz zrobić samodzielnie. Te praktyki pomagają uniknąć sytuacji, w której pozornie niska stawka za m² po zsumowaniu dodatkowych kosztów okazuje się mniej korzystna niż oferta konkurencji.
Przed rozpoczęciem prac warto też wykonać kilka kroków krok po kroku, które zoptymalizują koszty i organizację pracy:
- Zmierz dokładnie metraż i policz powierzchnię do skucia, aby dobrze oszacować liczbę dni pracy i ewentualny czas wynajmu sprzętu
- Usuń meble i rzeczy z pomieszczenia samodzielnie, by skrócić czas firmy i obniżyć koszty zabezpieczeń
- Zastanów się nad ręcznym skuciem w trudno dostępnych miejscach, aby zaoszczędzić na czasie wynajmu ciężkiego sprzętu
- Porównaj oferty i proś o rozbicie kosztów — często można odjąć pozycje, które wykonasz sam
- Zaplanuj wywóz gruzu i skalkuluj go razem z pracami, bo łączenie transportów obniża cenę
Kilka dodatkowych trików od strony logistyki: umów wynajem sprzętu na dokładny czas pracy i postaraj się skończyć etapy w ciągu jednej lub dwóch dób, aby uniknąć przedłużających się opłat; negocjuj wywóz gruzu i sprawdź lokalne ceny kontenerów, a także rozważ oddanie większej ilości odpadów na wyznaczone punkty, jeśli to tańsze; w przypadku większych prac zbierz kilka ofert i poproś o rabat przy zleceniu łączonym (np. skucie + przygotowanie podłoża). Takie działania dają realne oszczędności i pozwalają kontrolować budżet remontu bez spadku jakości wykonania.
Skucie posadzki cena za m2 – Pytania i odpowiedzi (Q&A)
-
Pytanie: Jaki jest koszt skucia posadzki 1 m2 przez firmę?
Odpowiedź: Zwykle 40–50 zł za 1 m2.
-
Pytanie: Czy opłaca się skuwać posadzkę samodzielnie w większych metrach?
Odpowiedź: Tak, przy większych powierzchniach różnica między opcją firmową a samodzielną rośnie; na przykład 16 m2 to ok. 640–800 zł firmowo vs około 500 zł plus koszt sprzętu.
-
Pytanie: Jakie dodatkowe koszty należy uwzględnić przy skuwaniu posadzki?
Odpowiedź: Hałas, zabezpieczenia i odkurzanie mogą podwyższyć całkowity koszt, jeśli nie wykonuje się ich samodzielnie.
-
Pytanie: Jak czynniki wpływają na faktyczny koszt skucia posadzki?
Odpowiedź: Grubość i rodzaj tynku pod posadzką, metraż oraz koszty sprzętu wpływają na ostateczną cenę.