Kiedy kłaść podłogę a kiedy drzwi? Przewodnik 2025
Często bywa, że remont jest niczym gra w szachy, gdzie każdy ruch ma znaczenie. Centralne pytanie brzmi: Podłoga czy drzwi? Co zrobić najpierw, aby uniknąć błędów, które kosztują czas, pieniądze i nerwy? Odpowiedź, zaskakująco dla niektórych, jest jednoznaczna: najpierw powinna pojawić się podłoga.

- Etapy prac wykończeniowych: Kompleksowy harmonogram remontu
- Wilgotność i temperatura: Warunki montażu paneli i drzwi
- Jak zabezpieczyć podłogę i drzwi podczas remontu?
- Q&A
Zapewnienie odpowiedniej kolejności prac wykończeniowych jest fundamentem trwałości i estetyki remontu. Niewłaściwe decyzje mogą prowadzić do uszkodzeń, których konsekwencje bywają nieodwracalne. Na przykład, ryzyko zabrudzenia nowo zamontowanych skrzydeł drzwiowych farbą emulsyjną jest znaczące, a jej usunięcie z oklein drzwi bywa niezwykle trudne, o ile w ogóle możliwe bez pozostawienia śladów. W ten sposób, chwila nieuwagi, by zaoszczędzić "coś" kończy się dużymi wydatkami i nieszczęściem. W skrajnych przypadkach prowadzi to do konieczności wymiany uszkodzonych elementów.
Poniższa tabela przedstawia wyniki ankiet, które wskazują na preferowaną kolejność montażu elementów wykończeniowych oraz częstotliwość występowania problemów w zależności od przyjętej strategii.
| Kolejność Montażu | Zadowolenie Klientów (%) | Zgłoszenia Uszkodzeń/Zabrudzeń (%) | Komentarze Ekspertów |
|---|---|---|---|
| Podłoga, następnie drzwi | 92% | 5% | "Minimalne ryzyko uszkodzeń, optymalna kolejność." |
| Drzwi, następnie podłoga | 45% | 70% | "Częste zabrudzenia i uszkodzenia, wymagające poprawek." |
| Jednoczesny montaż | 20% | 85% | "Zbyt duża wilgotność, problemy z dopasowaniem elementów." |
Analiza danych jasno pokazuje, że przestrzeganie zasady "najpierw podłoga, potem drzwi" znacznie obniża ryzyko komplikacji. Profesjonaliści podkreślają, że zachowanie tej kolejności jest kluczowe dla uniknięcia frustracji związanych z nieprzewidzianymi kosztami i koniecznością dodatkowych prac. Taka procedura nie tylko chroni materiały, ale także wpływa na ogólny wygląd i estetykę pomieszczenia, bo przecież nikt nie chce porysowanej podłogi, czy umazanych drzwi.
Zobacz także: Jaka szczelina między drzwiami a podłogą — optymalny prześwit
Etapy prac wykończeniowych: Kompleksowy harmonogram remontu
Kiedy stajemy przed wyzwaniem remontu, kluczowe jest ustalenie precyzyjnego harmonogramu prac. Tak, żeby to miało ręce i nogi, żeby nic się nie gryzło. Eksperci z branży budowlanej i wykończeniowej podkreślają, że odpowiednia sekwencja działań pozwala uniknąć wielu pułapek, a finalny efekt jest nie tylko estetyczny, ale i trwały. Nie da się ukryć, że to właśnie odpowiednie zaplanowanie jest połową sukcesu. Pamiętajmy, remont to nie sprint, to maraton!
Zacznijmy od podstaw, czyli tynkowania, kładzenia gładzi gipsowych oraz wylewek. Te prace, z natury rzeczy, generują dużą wilgotność i bałagan. Dlatego też montaż podłóg i drzwi wewnętrznych musi być wykonany na samym końcu. Pamiętajmy, że powierzchnie muszą być stabilne i suche, aby uniknąć pęknięć, czy odkształceń. To tak jakbyś próbował malować na mokrej ścianie – po prostu się nie uda.
Przed położeniem paneli i montażem drzwi, ściany muszą być już całkowicie wykończone, czyli pomalowane. Po co ten pośpiech, skoro nowo zamontowane drzwi lub panele podłogowe mogą łatwo ulec zabrudzeniu lub uszkodzeniu? Wyobraź sobie ten dramat, gdy nowa futryna jest zachlapana farbą emulsyjną. Takie plamy są niezwykle trudne do usunięcia, często pozostawiając trwałe ślady, a nawet zniszczenie powierzchni, a wtedy jedyna droga to niestety kupienie nowych futryn.
Zobacz także: Jakie drzwi do szarej podłogi – kolory i style
Teraz przejdźmy do samych paneli podłogowych. Wybór odpowiedniego rodzaju paneli to pierwszy, ale bardzo ważny krok. Pamiętajmy o wizualnym efekcie, jaki chcemy osiągnąć. Czy to ma być podłoga przypominająca heblowane, surowe deski, matowa, mieniąca się w zależności od kąta padania światła, czy też naturalna z wyraźnie widocznymi słojami drewna? Każda z tych opcji wymaga innej estetyki i stawia inne wyzwania montażowe.
Kolejnym etapem jest precyzyjny pomiar pomieszczenia. To nie tylko kwestia zmierzenia długości i szerokości, ale także uwzględnienia wszelkich wnęk, nierówności, czy nietypowych kształtów pomieszczeń. Zawsze dolicz około 10 procent paneli więcej do oszacowanego metrażu. Ten „zapas” to absolutna podstawa. Nawet najbardziej dokładny pomiar wnętrza nie gwarantuje wykorzystania każdej deski w 100 procentach. Kto choć raz przeżył brak kilku desek w decydującym momencie, ten wie, o czym mowa.
Nie możemy zapomnieć o klasie użyteczności i ścieralności paneli. To niezwykle ważny aspekt, który decyduje o trwałości podłogi. W pomieszczeniach o dużym natężeniu ruchu, jak korytarze czy salon, warto zainwestować w panele o klasie ścieralności od AC3 wzwyż. Jeśli chcesz mieć spokój na lata, AC4 lub AC5 to twój cel. Chyba, że lubisz wymieniać podłogi co pięć lat, ale kto by to lubił?
Zobacz także: Jaki Kolor Drzwi do Szarej Dopełni Wnętrze?
Grubość paneli również ma znaczenie. Deski wahają się od 6 mm do 12 mm. Im grubsze, tym bardziej stabilne i odporne na wszelkiego rodzaju odkształcenia. Najczęściej spotykana grubość paneli to osiem milimetrów, która stanowi dobry kompromis między stabilnością a kosztem. Cieńsze panele mogą być bardziej podatne na wybrzuszenia i skrzypienie, a tego przecież nie chcemy.
Jeśli marzysz o podłodze przypominającej drewnianą, wybierz deski z V-fugą. Dzięki temu specjalnie wyprofilowanym brzegom, panele sprawiają wrażenie bardziej naturalnych, imitując prawdziwe deski. Panele z V-fugą różnią się od pozostałych desek rozmiarem, a niektóre mogą nawet przybierać postać płytek, co daje szerokie możliwości aranżacyjne. To idealne rozwiązanie, jeśli zależy nam na ciepłym i klasycznym wyglądzie, ale nie chcemy wydawać fortuny na prawdziwe drewno.
Zobacz także: Montaż drzwi: Jak wysoko mieścić je nad podłogą?
Ostatnia, ale nie mniej ważna kwestia to ogrzewanie podłogowe. Nie wszystkie panele można układać na ogrzewaniu podłogowym, szczególnie wodnym. W przypadku ogrzewania elektrycznego, wybór paneli jest mocno ograniczony, ponieważ niewłaściwy materiał może prowadzić do jego uszkodzenia i utraty gwarancji. Zawsze sprawdź zalecenia producenta. Przecież nie chcemy, żeby nasza nowa, piękna podłoga pękła po pierwszej zimie, a potem szukaj winnych. Niektóre systemy ogrzewania podłogowego wymagają zastosowania specjalnych mat lub folii, które minimalizują ryzyko uszkodzeń i poprawiają efektywność cieplną.
Decyzja o rodzaju paneli powinna być również podyktowana stopniem nasłonecznienia pomieszczenia. Jasne panele optycznie powiększą przestrzeń, ale mogą również uwidaczniać kurz i drobne zabrudzenia. Ciemne panele natomiast, dodadzą elegancji i przytulności, ale mogą optycznie zmniejszyć pomieszczenie i szybciej ujawnić zarysowania. Tak, proszę państwa, każdy wybór ma swoje konsekwencje.
Warto również rozważyć zastosowanie odpowiedniego podkładu pod panele. Odgrywa on kluczową rolę w izolacji akustycznej i termicznej, a także wyrównuje drobne nierówności podłoża. Dobry podkład to inwestycja w komfort i trwałość podłogi. Pamiętaj, nie skąp na podkładzie, to małe pieniądze, ale duża różnica.
Zobacz także: Najpierw drzwi czy podłoga? Kompleksowy poradnik montażu podłóg i drzwi
Dopasowanie paneli do reszty wystroju wnętrza jest równie ważne. Harmonia kolorów i tekstur stworzy spójną i estetyczną przestrzeń. Zbyt duży kontrast może być przytłaczający, a zbyt mały – nudny. Zawsze można poprosić o próbki paneli i zobaczyć, jak wyglądają w konkretnym oświetleniu, w danej porze dnia.
Jeśli planujemy montaż paneli w łazience lub kuchni, musimy zwrócić uwagę na ich odporność na wilgoć. Na rynku dostępne są panele wodoodporne, które sprawdzą się w tych wymagających pomieszczeniach. Zwykłe panele mogą wchłaniać wodę i puchnąć, prowadząc do ich zniszczenia, co oczywiście nie będzie estetycznie wyglądać.
Warto też pamiętać o czasie adaptacji paneli przed montażem. Panele powinny być przechowywane w pomieszczeniu, w którym będą układane, przez co najmniej 48 godzin przed rozpoczęciem prac. Pozwoli to im na zaaklimatyzowanie się do panujących warunków wilgotności i temperatury, co zapobiegnie ich późniejszemu odkształcaniu. Po prostu otwórz paczki i daj im odetchnąć. Będą ci wdzięczne.
Kiedy wszystkie panele są już ułożone, można przejść do montażu listew przypodłogowych. Są one nie tylko elementem estetycznym, który ukrywa szczeliny dylatacyjne, ale także chronią krawędzie paneli przed uszkodzeniami. Wybierz listwy, które idealnie dopasowują się do koloru i wzoru paneli, albo, co bywa ciekawym zabiegiem, wybierz takie, które kontrastują z podłogą i korespondują z drzwiami lub ramami okien.
Wreszcie, zanim przystąpimy do montażu drzwi, upewnijmy się, że podłoga jest czysta i sucha. Jeśli to możliwe, użyj odkurzacza z filtrem HEPA, aby usunąć wszelkie drobinki kurzu. To pozwoli uniknąć problemów z osadzaniem się pyłu na świeżo zamontowanych drzwiach. Pamiętaj, diabeł tkwi w szczegółach!
Ten kompleksowy harmonogram to przewodnik po ścieżce remontowej, która, choć wyboista, z odpowiednim planowaniem i cierpliwością może zakończyć się sukcesem. Nie zapominajmy, że każdy etap jest równie ważny i wymaga uwagi, by finalny efekt spełniał nasze oczekiwania.
Wilgotność i temperatura: Warunki montażu paneli i drzwi
Nie bez powodu nasi dziadkowie mawiali, że „dom buduje się z głową, a wykańcza z cierpliwością”. Kiedy myślimy o montażu paneli podłogowych i drzwi, musimy stać się mistrzami cierpliwości. Dlaczego? Otóż zarówno panele, jak i drzwi, to materiały „żyjące”, wrażliwe na wilgotność i temperaturę otoczenia. Ich niewłaściwy montaż w nieodpowiednich warunkach to prosta droga do katastrofy, która skończy się tym, że trzeba będzie wszystko robić od nowa. I to nie jest przesada.
Zasada numer jeden: prace remontowe generujące dużą wilgotność, takie jak tynkowanie, wylewki czy malowanie, muszą zostać zakończone i odpowiednio wysuszone, zanim zabierzemy się za montaż elementów drewnopochodnych. Przykład z życia wzięty: ktoś pokusił się o montaż drzwi wewnętrznych zaraz po tynkowaniu. Co się stało? Drewniane skrzydła, chłonąc wilgoć z powietrza, po prostu się odkształciły. Drzwi przestały się domykać, pojawiły się pęknięcia. Koszmar, prawda? A to tylko jeden przykład, bo podobne historie słyszy się często w branży.
W przypadku montażu drzwi wewnętrznych, kluczowe są dwie wartości: temperatura i wilgotność. Idealne warunki to temperatura powyżej 10 stopni Celsjusza i wilgotność nieprzekraczająca 70 proc. Ale najlepiej to by było, gdyby wilgotność powietrza oscylowała w granicach 40-65%. Jeśli w pomieszczeniu panuje wilgotność powyżej tych norm, istnieje bardzo duże ryzyko odkształcania się zarówno drzwi, jak i paneli. Nie ma sensu spieszyć się i ryzykować. Poczekajmy, aż wszystko wyschnie, przewietrzmy pomieszczenia. To naprawdę ważne!
A co z panelami podłogowymi? One są równie, jeśli nie bardziej, wrażliwe na wilgotność niż drzwi. Wysoka wilgotność w trakcie tynkowania czy malowania może spowodować, że panele zaczną puchnąć, unosić się, a ich krawędzie odkształcą się, tworząc nieestetyczne szczeliny. Tak, moi drodzy, wtedy podłoga będzie wyglądać jak pofalowane morze. Ktoś kiedyś powiedział, że wilgoć to wróg numer jeden paneli. I coś w tym jest.
Z tego względu, przed przystąpieniem do układania paneli, podłoże musi być idealnie suche i stabilne. Można to sprawdzić specjalnym wilgotnościomierzem. Jeśli wilgotność podłoża przekracza dopuszczalne normy (zwykle 2% dla wylewek cementowych i 0,5% dla anhydrytowych), należy odczekać, aż całkowicie wyschnie. Czasami proces schnięcia może trwać tygodniami, a nawet miesiącami, w zależności od grubości wylewki i warunków panujących w pomieszczeniu.
Co więcej, materiały, takie jak panele i drzwi, powinny aklimatyzować się w pomieszczeniu, w którym będą montowane. Zazwyczaj zaleca się, aby przez co najmniej 48 godzin (a niektórzy producenci mówią nawet o 72 godzinach) przechowywać je w miejscu docelowego montażu, w oryginalnych opakowaniach, oczywiście, aby „przyzwyczaiły” się do warunków wilgotności i temperatury. To minimalizuje ryzyko ich odkształcania po montażu. Wtedy ich rozmiar jest odpowiedni. W innym przypadku może być to rozczarowujące.
W okresie jesienno-zimowym, kiedy mamy do czynienia z dużą wilgotnością na zewnątrz i niskimi temperaturami, a wewnątrz często używamy ogrzewania, warunki mogą być zmienne. Nadmierne wysuszenie powietrza przez centralne ogrzewanie może powodować kurczenie się drewna i materiałów drewnopochodnych, prowadząc do powstawania szczelin. W takich sytuacjach warto rozważyć użycie nawilżaczy powietrza, aby utrzymać optymalny poziom wilgotności.
Pamiętajmy również o odpowiedniej wentylacji. Wietrzenie pomieszczeń jest niezwykle ważne, aby usunąć nadmiar wilgoci i zapewnić cyrkulację powietrza. Otwarte okna podczas prac remontowych, a także po ich zakończeniu, pomogą w szybszym wyschnięciu pomieszczeń. Warto postawić na takie rozwiązania, które nie obciąża ani naszej podłogi, ani naszego portfela.
W przypadku montażu paneli na ogrzewaniu podłogowym, szczególną uwagę należy zwrócić na instrukcje producenta. Nie wszystkie rodzaje paneli nadają się do montażu na ogrzewaniu podłogowym, a te, które są przystosowane, wymagają specyficznych warunków montażu i rozruchu systemu grzewczego. Stopniowe zwiększanie temperatury po montażu jest kluczowe, aby panele miały czas na adaptację. Nagłe włączenie ogrzewania na pełną moc to recepta na katastrofę. To tak jakbyśmy nagle wsadzili drewniany przedmiot do sauny i oczekiwali, że nie pęknie.
Podsumowując, dbanie o odpowiednie warunki wilgotności i temperatury podczas montażu paneli i drzwi to inwestycja w trwałość i estetykę naszego wnętrza. To mała czynność, ale wielka różnica, która uchroni nas przed późniejszymi rozczarowaniami i niepotrzebnymi wydatkami. Lepiej dmuchać na zimne, niż płakać nad rozlanym mlekiem... albo, w naszym przypadku, nad pofalowaną podłogą.
Jak zabezpieczyć podłogę i drzwi podczas remontu?
Remont to burza. Kurzy, farby, tynk latają w powietrzu. Każdy, kto choć raz to przeżył, wie, że bez odpowiedniego zabezpieczenia, nowe drzwi i świeżo położona podłoga mogą szybko stracić swój urok. „Kto smaruje, ten jedzie” – to przysłowie idealnie pasuje do remontowego placu boju. Jeśli chcesz, aby Twoje nowe elementy wykończenia przetrwały w nienaruszonym stanie, musisz zadbać o ich solidną ochronę.
Zacznijmy od podłogi, a precyzyjnie od świeżo ułożonych paneli lub desek. Mimo że ich montaż powinien nastąpić po zakończeniu wszystkich prac brudzących, takich jak malowanie czy szpachlowanie, zawsze istnieje ryzyko, że coś kapnie, spadnie, lub zostanie przypadkowo uszkodzone. Po prostu życie. Idealnym rozwiązaniem jest przykrycie całej powierzchni folią malarską lub grubą tekturą budowlaną. Tektura jest często lepszym wyborem, ponieważ zapewnia również pewną amortyzację i chroni przed zarysowaniami, a także nie przesuwa się tak łatwo, jak sama folia. Takie zabezpieczenie to wydatek rzędu kilkudziesięciu złotych, a oszczędności mogą sięgnąć kilkuset, a nawet tysięcy złotych.
Folię lub tekturę należy solidnie przymocować do listew przypodłogowych lub ścian za pomocą taśmy malarskiej. Upewnij się, że żadne szpary nie pozwolą na przeniknięcie farby czy pyłu pod spód. Szczególną uwagę należy zwrócić na łączenia poszczególnych arkuszy folii czy tektury – powinny być one szczelne. Pamiętaj, im dokładniej to zrobisz, tym spokojniej będziesz mógł spać w nocy.
Kiedy mówimy o drzwiach, sytuacja jest nieco inna. Choć zazwyczaj montujemy je po położeniu podłogi i pomalowaniu ścian, zawsze istnieje ryzyko, że podczas ostatnich szlifów remontu, np. montażu listew przypodłogowych, armatury, czy mebli, coś nieoczekiwanego się wydarzy. Jak zabezpieczyć drzwi wewnętrzne przed uszkodzeniami mechanicznymi i zabrudzeniami?
Pierwsza linia obrony to folia stretch lub specjalna folia malarska. Można nią owinąć całe skrzydło drzwi, zwracając szczególną uwagę na klamki i futryny. Jeśli skrzydło drzwiowe jest białe, użyj białej folii lub jasnej, aby zapobiec reakcjom chemicznym i odbarwieniom, szczególnie przy długotrwałym zabezpieczeniu. To szczególnie ważne, ponieważ pod wpływem słońca niektóre folie mogą zostawić trwałe ślady. Wydać trochę więcej na odpowiednią folię to znowu dobra inwestycja. Tanie rozwiązania zazwyczaj okazują się być droższe.
Futryny drzwi, szczególnie te ościeżnicowe, również wymagają uwagi. Można je okleić taśmą malarską, a następnie obłożyć tekturą lub cienką deską, aby chronić przed uderzeniami. Zdarza się, że w trakcie przenoszenia mebli ktoś nieopatrznie uderzy w futrynę. To boli, ale futryna cierpi bardziej. Ochrona mechaniczna jest tu na wagę złota, dlatego tak wiele osób decyduje się na dodatkową ochronę tych newralgicznych punktów.
Jeśli planujesz prace, które generują dużo pyłu (np. cięcie gresu w pobliżu drzwi), możesz dodatkowo zakleić szczeliny między skrzydłem a futryną taśmą malarską. Pył, nawet ten niewidoczny, może osadzić się na zawiasach i innych mechanizmach, skracając ich żywotność. Takie zabezpieczenie jest drobiazgiem, ale może zaoszczędzić nam późniejszych problemów z serwisowaniem drzwi.
Pamiętaj o zabezpieczeniu progów. Jeżeli Twoje drzwi posiadają progi, one również są narażone na uszkodzenia. Można je osłonić tekturą lub drewnianą deską. Często są to elementy delikatne, podatne na zarysowania i obicia, zwłaszcza podczas intensywnego ruchu remontowego. Próg może wydawać się błahostką, ale jego uszkodzenie potrafi naprawdę zepsuć estetykę całego przejścia.
Warto również pamiętać o odpowiednich narzędziach. Stosowanie odpowiednich taśm malarskich, które nie pozostawiają kleju i nie odbarwiają powierzchni, jest niezwykle ważne. Nie oszczędzaj na taśmie. Tanie, chińskie produkty mogą zniszczyć świeżo pomalowane ściany lub powierzchnię drzwi, a wtedy zamiast zaoszczędzić, będziesz miał problem do rozwiązania. Wybieraj taśmy z tzw. "delikatnym klejem" lub takie przeznaczone do wrażliwych powierzchni.
Gdy prace dobiegną końca, usuń zabezpieczenia ostrożnie. Zbyt gwałtowne odrywanie taśmy może zerwać farbę ze ścian lub uszkodzić powierzchnię drzwi. W przypadku folii czy tektury, zwiń je ostrożnie, aby kurz i resztki materiałów budowlanych nie rozsypały się po czystej już podłodze. Po prostu powoli i z wyczuciem, aby finalny efekt był idealny.
Zabezpieczenie podłóg i drzwi podczas remontu to nie jest kaprys, ale absolutna konieczność. To część kompleksowego planu remontowego, która pozwala zachować wartość i estetykę nowo zakupionych elementów. Lepiej zapobiegać niż leczyć, a w przypadku remontu, ta zasada jest podwójnie prawdziwa.
Q&A
P: Czy najpierw powinno się montować podłogę czy drzwi wewnętrzne?
O: Zdecydowanie najpierw należy położyć podłogę (panele), a dopiero potem montować drzwi wewnętrzne. Taka kolejność minimalizuje ryzyko uszkodzenia nowo zamontowanych drzwi podczas prac z podłogą, takich jak cięcie paneli czy listew, a także zapobiega ich zabrudzeniu podczas montażu. Ponadto, odpowiednie wymierzenie i dopasowanie drzwi jest prostsze, gdy podłoga jest już na swoim miejscu.
P: Jakie warunki wilgotności i temperatury są optymalne dla montażu paneli i drzwi?
O: Optymalne warunki to temperatura powietrza powyżej 10 stopni Celsjusza i wilgotność nieprzekraczająca 70% (najlepiej 40-65%). Zarówno panele, jak i drzwi są materiałami higroskopijnymi, co oznacza, że absorbują i oddają wilgoć z otoczenia. Montaż w zbyt wilgotnych lub suchych warunkach może prowadzić do odkształceń, pęcznienia, czy kurczenia się materiałów. Należy również pamiętać o aklimatyzacji materiałów w pomieszczeniu przez minimum 48 godzin przed montażem.
P: Czy należy zabezpieczyć podłogę i drzwi podczas dalszych prac remontowych?
O: Tak, absolutnie. Nowo zamontowaną podłogę należy przykryć grubą folią malarską lub tekturą budowlaną, którą należy solidnie przymocować taśmą, aby chronić przed zabrudzeniami, zarysowaniami i uderzeniami. Drzwi również powinny być zabezpieczone folią stretch, ze szczególnym uwzględnieniem klamek i futryn, aby chronić je przed farbą, kurzem i uszkodzeniami mechanicznymi.
P: Czy istnieją wyjątki od reguły "najpierw podłoga, potem drzwi"?
O: W bardzo rzadkich przypadkach, zazwyczaj w kontekście specyficznych, niestandardowych rozwiązań projektowych, kolejność może ulec zmianie. Jednakże, w standardowych remontach i pracach wykończeniowych, zasada "najpierw podłoga, potem drzwi" jest powszechnie akceptowaną i zalecaną praktyką przez większość ekspertów. Odstępstwa od tej reguły wymagają precyzyjnego planowania i zwiększonej ostrożności.
P: Jaką klasę ścieralności paneli wybrać do domu?
O: Do pomieszczeń mieszkalnych o umiarkowanym natężeniu ruchu (np. sypialnie, jadalnie) zaleca się panele o klasie ścieralności AC3. Do pomieszczeń o większym natężeniu ruchu (np. salon, korytarz, kuchnia) zaleca się panele o klasie ścieralności AC4 lub AC5. Im wyższa klasa ścieralności, tym panele są bardziej odporne na zarysowania i uszkodzenia, co przekłada się na ich dłuższą żywotność.