Panele na Parkiet 2025: Montaż i Wybór – Przewodnik

Redakcja 2025-05-30 05:59 | Udostępnij:

Często stajemy przed dylematem: co zrobić ze starym, poczciwym parkietem, który, choć nadal piękny, stracił swój blask? Czy skazywać go na rychłą śmierć cyklinowania i ponownego lakierowania, czy może dać mu drugie życie, ukrywając go pod nową, lśniącą warstwą? Okazuje się, że istnieje eleganckie i efektywne rozwiązanie, które pozwala uniknąć kosztownych i czasochłonnych remontów. Mowa oczywiście o panelach na parkiet, które stanowią skrót do świeżego wyglądu podłogi, a zarazem świetną alternatywę dla tradycyjnych metod renowacji.

Panele na parkiet

Kiedy rozważamy modernizację podłogi, pojawia się wiele pytań dotyczących trwałości, estetyki i praktyczności wybranych rozwiązań. Analizując różne strategie odświeżania wnętrz, zauważa się, że montaż paneli na istniejącym parkiecie zdobywa coraz większą popularność. Wynika to z szeregu czynników, które przemawiają za tą metodą. Poniższa tabela przedstawia porównanie najczęściej wybieranych rozwiązań w kontekście kosztów, czasu realizacji i przewidywanej trwałości.

Metoda Orientacyjny Koszt (za m²) Czas Realizacji (na 30 m²) Przewidywana Trwałość
Cyklinowanie i lakierowanie 50-90 zł 3-5 dni 5-10 lat
Wymiana parkietu 150-300 zł (plus montaż) 7-14 dni 15-25 lat
Montaż paneli na parkiet 30-80 zł (plus panele) 1-2 dni 10-20 lat

Z danych wyraźnie widać, że położenie paneli na parkiecie jest nie tylko atrakcyjne cenowo, ale również wyjątkowo szybkie w realizacji, co ma ogromne znaczenie dla tych, którzy chcą minimalizować zakłócenia w codziennym życiu. To tak, jakby porównywać sprint do maratonu – panele wygrywają w sprincie bezapelacyjnie, a ich trwałość nie odbiega znacząco od innych opcji. Wybór paneli to sprytne posunięcie, które pozwala zaoszczędzić czas i pieniądze, jednocześnie zapewniając efektowny rezultat.

Wybór Paneli do Montażu na Stary Parkiet

Decyzja o montażu paneli na stary parkiet to jak wybieranie garnituru szytego na miarę – wymaga przemyślenia, precyzji i zrozumienia materiału. Na rynku dostępnych jest zatrzęsienie rodzajów paneli, każdy z nich posiadający swoje unikalne cechy, zalety i, nie oszukujmy się, pewne wady. Klienci często pytają: "No dobra, ale które panele wybrać, żeby na parkiecie to się trzymało i nie skrzypiało?". Odpowiedź nie jest jednoznaczna, ponieważ wszystko zależy od indywidualnych potrzeb i specyfiki starego parkietu.

Zobacz także: Bezlistwowe łączenie paneli z płytkami – praktyczny poradnik

Kluczowe jest zwrócenie uwagi na klasy ścieralności (AC), które określają odporność paneli na zużycie. Do pomieszczeń o umiarkowanym natężeniu ruchu, jak sypialnie czy salon, w zupełności wystarczą panele o klasie AC3 lub AC4. Jeśli jednak planujemy kłaść je w miejscach bardziej eksploatowanych, na przykład w korytarzu czy kuchni, warto zainwestować w te o wyższej klasie, AC5 lub AC6. Pamiętajmy, że podłoga to wizytówka domu, a źle dobrana klasa ścieralności może szybko doprowadzić do frustracji.

Grubość paneli to kolejny ważny czynnik. Standardowo wahają się one od 6 mm do 12 mm. W przypadku układania na parkiecie zaleca się grubsze panele, co najmniej 8 mm, a najlepiej 10-12 mm. Dlaczego? Grubsze panele są sztywniejsze, co minimalizuje ryzyko "klikania" czy uginania się, gdy parkiet pod spodem nie jest idealnie równy. Dodatkowo, im grubsza warstwa, tym lepsze tłumienie dźwięków, co w starym budownictwie jest nieocenioną zaletą. Parkiet pod panelami zyska nowe życie, a Ty spokojny sen.

Materiał, z którego wykonane są panele, również ma znaczenie. Dominują panele laminowane, które są mieszanką drewna, żywic i laminatu. Charakteryzują się wysoką odpornością na zarysowania i plamy, a ich wzornictwo potrafi idealnie imitować prawdziwe drewno. Dla koneserów komfortu istnieją panele winylowe (LVT), które są znacznie bardziej elastyczne, wodoodporne i ciche. Stanowią one doskonałe rozwiązanie w przypadku obaw o wilgoć lub chęci zwiększenia izolacji akustycznej pomieszczenia. Ważne jest, aby dopasować materiał do funkcji pomieszczenia. Na przykład, do kuchni lub łazienki panele winylowe są wręcz idealnym wyborem.

Zobacz także: Panele prostopadle do okna 2025: Układ, Wady, Zalety

System montażu "click" jest absolutnie obowiązkowy, gdy mówimy o układaniu paneli na parkiecie. Ten system, dzięki sprytnemu połączeniu na pióro i wpust, nie wymaga użycia kleju, co jest kluczowe dla uniknięcia problemów z wilgocią i umożliwia łatwy demontaż w przyszłości. To jak składanie klocków LEGO, tylko w znacznie większej skali. Wyobraź sobie, że parkiet jest już stabilną bazą, na której kładziemy ten nową podłogę. Pamiętaj, że każdy producent ma swój własny system zatrzaskowy, dlatego warto kupować wszystkie panele z tej samej serii.

Kwestia estetyki to już bajka, która zależy wyłącznie od osobistych preferencji. Wybór kolorystyki i wzorów jest wręcz oszałamiający. Możemy postawić na klasykę, imitującą dąb czy orzech, a możemy zaszaleć z panelami o wyglądzie betonu czy płytek ceramicznych. Ważne, aby wybrane panele pasowały do wystroju wnętrza i tworzyły spójną całość z pozostałymi elementami wyposażenia. Nie zapominajmy, że podłoga to podstawa całego designu – jej złe dopasowanie może popsuć nawet najpiękniejszą aranżację. A więc, panie i panowie, czas na stylistyczną rewolucję!

Na koniec, zwróćmy uwagę na akustykę. Niektóre panele posiadają zintegrowany podkład akustyczny, co jest świetnym rozwiązaniem, aby zminimalizować echo i hałas krokowy. Jeśli jednak wybrany przez nas panel nie ma takiego podkładu, absolutnie konieczne jest zastosowanie osobnego, dedykowanego podkładu. To tak jak dobre buty – sama podeszwa to za mało, potrzebujemy jeszcze wkładki. Idealnie sprawdzi się podkład korkowy lub z maty kwarcowej, o grubości minimum 3 mm. Należy pamiętać, że podkład nie tylko tłumi dźwięki, ale także pełni funkcję izolacji termicznej i wyrównującej drobne nierówności podłoża. Dobrany podkład pod panele to podstawa sukcesu.

Przygotowanie Parkietu Przed Ułożeniem Paneli

Zanim zabierzemy się za samo układanie paneli, czeka nas faza przygotowań, która jest absolutnie kluczowa dla trwałości i estetyki finalnego efektu. Wyobraź sobie, że parkiet to fundament twojego przyszłego „poddasza” – jeśli fundament jest niestabilny, cała konstrukcja prędzej czy później się zawali. Wielu ludzi próbuje pójść na skróty, pomijając ten etap, co niestety zemści się z nawiązką. Dziury, luźne deszczułki, a nawet pleśń mogą sabotować naszą pracę. Parkiet, który od lat służył wiernie, może okazać się niezbyt gościnnym gospodarzem dla nowej podłogi.

Pierwszy i najważniejszy krok to sprawdzenie stanu parkietu. Delikatne stąpanie po całej powierzchni pomoże nam wykryć luźne deszczułki. Jeśli parkiet "chodzi", piszczy lub ugina się pod stopami, to sygnał alarmowy. Takie deszczułki należy solidnie przybić gwoździami lub wkrętami, a najlepiej dodatkowo wzmocnić klejem. Jeśli to nie zadziała, konieczne może być ich wymontowanie i ponowne wklejenie. Chodzi o to, aby podłoże było stabilne jak skała, bez najmniejszych ruchów. Nie chcemy przecież, aby nowe panele zaczęły wydawać dźwięki niczym opuszczony statek piracki, prawda? Czasem warto poprosić fachowca, żeby ocenił parkiet. Pamiętaj, stabilne podłoże to klucz do trwałych paneli.

Po drugie, wyrównanie powierzchni. Stary parkiet, mimo że w teorii jest płaski, w praktyce rzadko taki bywa. Nierówności powyżej 2-3 mm na długości 2 metrów mogą sprawić, że panele będą „falować” lub skrzypieć. Mniejsze ubytki i szpary można uzupełnić specjalną szpachlówką do drewna. W przypadku większych zagłębień lub wypukłości, konieczne może być użycie samopoziomującej masy szpachlowej, a nawet delikatne szlifowanie wystających elementów. To jak golenie – precyzja jest kluczowa. Zanim położymy panele, powierzchnia musi być idealnie gładka, jak stół bilardowy. Szpachlówka do drewna czy gotowe masy szpachlowe potrafią zdziałać cuda, zamaskować wszelkie niedoskonałości. Jeśli chcesz by panele równo leżały na parkiecie, to ten etap jest nieodzowny.

Trzecia, lecz nie mniej ważna kwestia to wilgotność. Parkiet, szczególnie stary, jest higroskopijny i może pochłaniać wilgoć z otoczenia. Przed położeniem paneli należy upewnić się, że wilgotność drewna nie przekracza 10%. Można to sprawdzić specjalnym wilgotnościomierzem. Jeśli wilgotność jest zbyt wysoka, konieczne jest dłuższe wietrzenie pomieszczenia. Brak kontroli nad wilgotnością to proszenie się o kłopoty: panele mogą się wypaczyć, rozszerzyć, a nawet pleśń może pojawić się pod nową podłogą. Nikt nie chce, żeby w jego domu panowała tropikalna dżungla pod panelami. Zastosowanie folii paroizolacyjnej, którą rozkłada się bezpośrednio na parkiecie, jest wręcz obowiązkowe. Zabezpiecza ona panele przed wilgocią z podłoża.

Czwartym krokiem jest dokładne czyszczenie. Kurz, brud, resztki kleju, wosku, a nawet lakieru mogą zakłócić prawidłowe ułożenie paneli i negatywnie wpłynąć na ich stabilność. Parkiet należy dokładnie odkurzyć, a następnie umyć dedykowanymi środkami do czyszczenia drewna. Nie używamy tutaj zbyt dużo wody – wilgoć to wróg paneli. Powierzchnia musi być sucha, wolna od wszelkich zanieczyszczeń. Wyobraź sobie, że kładziesz panele na kruchym torcie pełnym okruchów – efekt nie będzie zadowalający. Perfekcyjne oczyszczenie podłoża to gwarancja idealnego dopasowania i braku niemiłych niespodzianek w przyszłości. Należy być sumiennym i nie spieszyć się. Staranne czyszczenie starego parkietu to fundament dla paneli.

Piąty element to montaż podkładu. Pamiętaj, że podkład pod panele to nie luksus, a konieczność. Odpowiedni podkład nie tylko tłumi dźwięki i zapewnia izolację termiczną, ale także wyrównuje drobne nierówności parkietu, chroniąc panele przed uszkodzeniami mechanicznymi. Dostępne są różne rodzaje podkładów: piankowe, korkowe, kwarcowe czy zintegrowane z panelami. Wybór zależy od stopnia nierówności parkietu i indywidualnych preferencji. Minimalna grubość podkładu to 3 mm. Zbyt cienki podkład to proszenie się o hałas i szybsze zużycie paneli. Poza tym, podkład pełni również funkcję izolacji termicznej, co jest nieocenione w przypadku zimnych podłóg. Właściwy podkład pod panele to cisza i ciepło.

Ostatnia, ale bardzo ważna kwestia: aklimatyzacja paneli. Nowo zakupione panele należy pozostawić w pomieszczeniu, w którym będą układane, przez minimum 48 godzin (a najlepiej 72 godziny) przed rozpoczęciem montażu. To pozwala panelom "przyzwyczaić się" do temperatury i wilgotności panującej w pomieszczeniu. W przeciwnym razie, panele mogą się kurczyć lub rozszerzać już po ułożeniu, co prowadzi do nieestetycznych szczelin lub wybrzuszeń. To jak po podróży – trzeba się zaaklimatyzować, zanim zacznie się działać na pełnych obrotach. Ten prosty krok potrafi zaoszczędzić wiele nerwów i kosztów związanych z ewentualnymi poprawkami. Dlatego pamiętaj o zasadzie "złap oddech" dla swoich paneli. Po odpowiedniej aklimatyzacji, panele łatwiej się układają.

Montaż Paneli na Parkiecie Krok po Kroku

No dobrze, przygotowaliśmy parkiet, wybraliśmy wymarzone panele i podkłady – teraz czas na kulminacyjny moment, czyli montaż! Pamiętaj, że nawet najlepiej przygotowany parkiet i najdroższe panele nie zagwarantują sukcesu, jeśli zabraknie precyzji i cierpliwości podczas układania. Ten proces można porównać do pieczenia ulubionego ciasta: nawet najlepsze składniki nie pomogą, jeśli nie będziesz przestrzegać przepisu. Przejdźmy zatem do konkretów, krok po kroku, niczym snajper do celu, tak by układanie paneli na parkiecie było efektywne i bezproblemowe.

1. Aklimatyzacja Paneli i Podkładu

Zanim zaczniesz cokolwiek układać, upewnij się, że panele i podkład leżą w pomieszczeniu, w którym będą montowane, przez co najmniej 48 godzin (idealnie 72 godziny). Pozwala to materiałom dostosować się do temperatury i wilgotności, zapobiegając późniejszym odkształceniom. Wyobraź sobie, że właśnie wyskoczyłeś z ciepłej kołdry do mroźnego poranka – panelom też potrzebna jest łagodna pobudka, żeby nie dostały szoku termicznego. Niezastosowanie się do tej zasady może prowadzić do nieestetycznych szczelin lub wybrzuszeń w przyszłości. Nawet najlepszy parkiet i panel nie zagrają, jeśli nie będą ze sobą „zharmonizowane”.

2. Rozłożenie Folii Paroizolacyjnej i Podkładu

Na dokładnie wyczyszczonym i przygotowanym parkiecie rozłóż folię paroizolacyjną. Pamiętaj, że jej zadaniem jest odizolowanie paneli od ewentualnej wilgoci, która mogłaby przenikać z parkietu. Folia powinna zachodzić na siebie na zakładkę o szerokości minimum 20 cm i być zabezpieczona taśmą klejącą. To taka bariera ochronna, mur oddzielający dwa światy – wilgotność od suchości. Na folię układamy podkład pod panele, dbając o to, by arkusze leżały ściśle obok siebie, bez żadnych przerw. Jeśli podkład posiada zintegrowany pasek samoprzylepny, wykorzystaj go. Właściwie położona folia i podkład to absolutna podstawa trwałości podłogi.

3. Rozpoczęcie Układania Paneli – Pierwszy Rząd

Układanie paneli zazwyczaj rozpoczyna się od ściany z najdłuższym odcinkiem, kierując się prostopadle do okna, aby światło padało wzdłuż paneli, co minimalizuje widoczność łączeń. Rozpoczynaj od narożnika, ale nie dosuwaj paneli do ściany na styk. Musisz zostawić dylatację, czyli szczelinę o szerokości około 8-15 mm. To jest przestrzeń na „oddech” dla paneli – one żyją, kurczą się i rozszerzają w zależności od temperatury i wilgotności. Jeśli jej nie zostawisz, panele mogą się wypiętrzyć. Do utrzymania odpowiedniej dylatacji służą specjalne kliny dystansowe. Pierwszy rząd to klucz do sukcesu, ponieważ każdy kolejny będzie do niego nawiązywał.

4. Montaż Kolejnych Rzędów

Kolejne panele w rzędzie łączymy, wsuwając krótszą krawędź pod kątem około 20-30 stopni do poprzedniego panelu, a następnie dociskając je, aż usłyszysz charakterystyczne „klik”. To znak, że zamek zaskoczył. Gdy układasz panele wzdłuż dłuższej krawędzi, ważne jest zachowanie przesunięcia łączeń (tzw. cegiełka). Nie kładź paneli tak, aby łączenia z kolejnych rzędów pokrywały się – to osłabi konstrukcję i będzie wyglądać nieestetycznie. Optymalne przesunięcie to około 1/3 lub 1/2 długości panela. To jak w architekturze – odpowiednie rozłożenie obciążeń to podstawa.

5. Docinanie Paneli i Praca wokół Nierówności

Na końcu każdego rzędu i w narożnikach będziesz musiał dociąć panele. Do tego celu przyda się wyrzynarka, pilarka stołowa lub ręczna. Zawsze pamiętaj, żeby dociąć panel w taki sposób, aby zostawić dylatację od ściany. W przypadku słupów, futryn czy rur grzewczych, należy precyzyjnie wyciąć otwory, zachowując minimalny margines dylatacyjny (ok. 5-10 mm). Istnieją specjalne szablony, które ułatwiają precyzyjne odrysowanie kształtów. Tutaj nie ma miejsca na błędy, precyzja jest absolutnie niezbędna. W przeciwnym razie Twoje dzieło będzie szpecić, a nie zdobić.

6. Zakończenie Montażu i Listwy Przypodłogowe

Po ułożeniu wszystkich paneli, usuń kliny dystansowe. Ostatnim krokiem jest montaż listew przypodłogowych. One nie tylko nadają estetyczny wygląd, ale także maskują szczeliny dylatacyjne przy ścianach. Wybór listew jest ogromny: od klasycznych drewnianych, przez MDF, po PCV. Upewnij się, że listwy są mocowane do ściany, a nie do paneli, aby umożliwić podłodze swobodną pracę. Niech listwy staną się ramą dla Twojego obrazu, elegancko wieńcząc dzieło. Czasem drobiazg robi największą różnicę, a w tym przypadku wykończenie listwami przypodłogowymi dodaje "kropkę nad i".

Pielęgnacja Paneli Ułożonych na Parkiecie

Kiedy nowe panele dumnie zdobią parkiet, dając drugie życie Twojemu wnętrzu, często pojawia się pytanie: „No dobrze, ale jak teraz o nie dbać, żeby ten blask utrzymał się jak najdłużej?”. Pielęgnacja paneli nie jest wcale skomplikowana, ale wymaga pewnej dozy konsekwencji i wiedzy. Nikt przecież nie chciałby, żeby jego świeżo położone panele po kilku miesiącach wyglądały jak zardzewiała blacha, prawda? Kluczem jest regularność i używanie odpowiednich środków, a Twoje panele na parkiecie będą lśnić latami.

Pierwsza i podstawowa zasada to regularne usuwanie kurzu i piasku. To drobinki, które działają jak papier ścierny, powoli, lecz systematycznie niszcząc powierzchnię paneli. Codzienne odkurzanie lub zamiatanie miękką miotłą to podstawa. Jeśli masz zwierzęta, które gubią sierść, albo dzieci, które potrafią zostawić piasek z placu zabaw, pomyśl o odkurzaczu z miękką szczotką. Pamiętaj, że nawet najmniejsze ziarno piasku może porysować panele, a takie uszkodzenia są niestety permanentne. Lepiej zapobiegać, niż potem żałować – zasada jak z życiem.

Drugi grzech główny to nadmiar wody. Panele, zwłaszcza laminowane, nie lubią mokrych przygód. Jeśli musisz umyć podłogę na mokro, użyj jedynie wilgotnej, dobrze wyciśniętej szmatki lub mopa. Pod żadnym pozorem nie wylewaj wody bezpośrednio na panele i unikaj pozostawiania kałuż. Nadmiar wilgoci może spowodować pęcznienie krawędzi paneli, a nawet rozwarstwienie ich warstw. Pamiętaj, że „mniej znaczy więcej” w kontekście wody. Stosuj środki do czyszczenia paneli, które szybko wysychają i nie pozostawiają smug. Odpowiednie mycie paneli to długa żywotność podłogi.

W przypadku silniejszych zabrudzeń lub plam, użyj dedykowanych środków do czyszczenia paneli laminowanych lub winylowych. Unikaj agresywnych detergentów, rozpuszczalników czy mleczek ściernych, które mogą uszkodzić warstwę ochronną. Jeśli coś się wyleje, działaj szybko! Świeże plamy łatwiej usunąć. Kawa, sok, wino – im szybciej je zetrzemy, tym mniejsze ryzyko trwałego przebarwienia. Jeśli jesteś mistrzem katastrof w kuchni, pomyśl o specjalnych sprayach do usuwania plam z paneli, które są dostępne w dobrych sklepach. Po prostu spryskaj, poczekaj, wytrzyj – to nie magia, to chemia.

Aby zapobiec zarysowaniom, podklej filcowymi podkładkami nóżki krzeseł, stołów i innych mebli. To prosty, tani, a jakże skuteczny sposób na ochronę paneli. Przesuwanie ciężkich mebli bezpośrednio po podłodze to proszenie się o kłopoty. Jeśli musisz przesunąć szafę, podłóż pod nią kawałki dywanu lub specjalne ślizgacze. W miejscach o dużym natężeniu ruchu, np. przy wejściu do domu, rozważ położenie wycieraczki. Ostre krawędzie i nierówności mogą być zabójcze dla nowej podłogi. Dbałość o detale ma tu kluczowe znaczenie, a ochrona paneli przed zarysowaniami to priorytet.

Panele, podobnie jak każdy materiał, reagują na zmiany temperatury i wilgotności. W sezonie grzewczym, kiedy powietrze jest suche, warto zadbać o odpowiednie nawilżenie pomieszczenia. Zbyt suche powietrze może powodować kurczenie się paneli i powstawanie drobnych szczelin. Z kolei zbyt wysoka wilgotność może prowadzić do pęcznienia. Utrzymywanie wilgotności w zakresie 40-60% i temperatury 18-22°C to idealne warunki dla Twoich paneli. To tak, jakbyś zapewnił im idealne środowisko życia, by kwitły w pełni. Pamiętaj, że dobra klimatyzacja to podstawa zdrowej podłogi.

Chociaż panele laminowane są niezwykle odporne na blaknięcie, długotrwałe narażenie na bezpośrednie promienie słoneczne może z czasem spowodować delikatne zmiany koloru. Jeśli masz duże okna i słoneczne pokoje, rozważ zasłony lub rolety. Dzięki nim panele zachowają swój pierwotny, żywy kolor na dłużej. Zbyt intensywne nasłonecznienie może również przyspieszać proces starzenia się paneli. Regularnie obracaj dywany i przestawiaj meble, aby równomiernie rozkładać ekspozycję na światło słoneczne. W ten sposób panele zachowają jednolity kolor.

Regularne przeglądy stanu podłogi to również ważny element pielęgnacji. Sprawdzaj, czy nie pojawiły się luźne panele, czy szczeliny dylatacyjne są odpowiednio zachowane. Drobne problemy naprawiane od razu nie doprowadzą do poważniejszych uszkodzeń. Pamiętaj, że konserwacja to prewencja – lepiej zapobiegać, niż leczyć. Zignorowane problemy mogą eskalować, prowadząc do kosztownych napraw, a nawet konieczności wymiany całej podłogi. Regularne przeglądy i konserwacja to gwarancja długotrwałej satysfakcji z Twoich paneli.

Q&A

Q&A

Pytanie: Czy można położyć panele bezpośrednio na stary, nierówny parkiet?

Odpowiedź: Absolutnie nie! Stary parkiet musi być odpowiednio przygotowany – wyrównany, oczyszczony i stabilny. Niewielkie nierówności (do 2-3 mm) można skorygować dobrym podkładem, ale większe defekty wymagają szpachlowania lub szlifowania. Położenie paneli na niestabilnym czy nierównym podłożu może prowadzić do ich wypaczania, skrzypienia, a nawet uszkodzenia zamków.

Pytanie: Jaka grubość podkładu jest zalecana pod panele układane na parkiecie?

Odpowiedź: Zaleca się stosowanie podkładu o grubości co najmniej 3 mm. W przypadku parkietu, który ma drobne nierówności, warto wybrać podkład grubszy, np. 5-6 mm, który lepiej zniweluje te różnice. Podkład pełni funkcję izolacji akustycznej, termicznej oraz wyrównującej podłoże, chroniąc jednocześnie zamki paneli przed uszkodzeniami.

Pytanie: Czy panele laminowane nadają się do każdego pomieszczenia, jeśli są układane na parkiecie?

Odpowiedź: Panele laminowane doskonale nadają się do większości pomieszczeń suchych, takich jak salony, sypialnie czy korytarze. Należy jednak zachować ostrożność w pomieszczeniach o podwyższonej wilgotności, np. w łazienkach, gdzie lepiej sprawdzą się panele winylowe (LVT), które są wodoodporne. W kuchniach można zastosować panele laminowane o podwyższonej odporności na wilgoć, ale zawsze z uwagą na ewentualne zalania.

Pytanie: Czy muszę demontować listwy przypodłogowe przed położeniem paneli na parkiecie?

Odpowiedź: Tak, zdecydowanie należy zdemontować stare listwy przypodłogowe. Po pierwsze, panele wymagają szczeliny dylatacyjnej przy ścianach, której stare listwy mogą nie zamaskować. Po drugie, montaż nowych listew na samej ścianie (a nie na panelach) zapewnia prawidłową pracę podłogi i jej estetyczne wykończenie. Nowe listwy powinny być wyższe, aby zakryć szczelinę dylatacyjną i dodać całości spójności.

Pytanie: Jak długo trwa aklimatyzacja paneli przed montażem na parkiecie?

Odpowiedź: Aklimatyzacja paneli powinna trwać minimum 48 godzin, a najlepiej 72 godziny. Panele należy rozpakować z folii i pozostawić w poziomie, w pomieszczeniu, w którym będą układane, w temperaturze i wilgotności zbliżonej do docelowej. Dzięki temu materiał dostosuje się do warunków otoczenia, co minimalizuje ryzyko kurczenia się lub rozszerzania po ułożeniu, zapobiegając nieestetycznym szczelinom czy wybrzuszeniom.